Slimette - Blog

KALORYCZNE PROCENTY

Sylwester już jutro. Zakupy zrobione (mamy nadzieję, że w Waszym menu znajdą się także zdrowe przekąski ;p) a szampan chłodzi się w lodówce. Obojętnie czy wybieramy się na Sylwestra ‚pod chmurką’, do klubu czy też na bal – jeden element zawsze jest wspólny: toast. I tak jak jedna lampka szampana raczej nam nie zaszkodzi, to warto się zastanowić nad spożyciem większej ilości napojów wyskokowych. Ile wypić, aby nie zaszkodzić swojej diecie? A może lepiej nie pić wcale?

champagne

Puste kalorie alkoholu

Alkohol to puste kalorie, to fakt. Ale określenie to trzeba dobrze zrozumieć. Nie chodzi tu bowiem o to, że spalenie alkoholu wymaga od nas więcej energii niż jest w nim zawarte, ale o to, że alkohol poza kaloriami nie zawiera tak naprawdę nic więcej, żadnych składników odżywczych. Innymi słowy dzienne zapotrzebowanie organizmu na kalorie zostaje przekroczone, lecz ilość witamin i minerałów nie jest wystarczająca. Zatem napoje wyskokowe nie mogą być spożywane zamiast posiłku. Najbardziej kalorycznym składnikiem alkoholu jest… cukier! Dodatkowo, alkohol nie jest gromadzony w naszym organizmie, a więc musi być przez niego spalony, co automatycznie spowalnia przemianę materii. Dlatego cukry i kwasy tłuszczowe, które są dostarczane wraz a napojami wysokoprocentowymi, nie są efektywnie spalane a to prowadzi do gromadzenia się ich w tkance tłuszczowej.

Pozornie niewinne piwo

Najbardziej ‘tuczącym’ alkoholem jest piwo. Jest tak z kilku powodów. Ilość piwa, którą spożywamy jednorazowo jest duża: dwa piwa, czyli aż litr tego napoju to aż 500 kalorii, jest to spora część naszego dziennego zapotrzebowania kalorii. Piwo posiada również bardzo wysoki indeks glikemiczny (często ponad 100) co oznacza, że po jego wypiciu poziom cukru we krwi wzrasta szybciej niż po spożyciu czystej glukozy. Przysłowiowym gwoździem do trumny jest fakt, że piwo wzmaga apatyt a to skutkuje kolejnymi przyjmowanymi przez nas kaloriami.

31. 2

Wódka tuczy również, ale na szczęście spożywamy ją w mniejszych ilościach. Pułapką kaloryczną mogą być jednak napoje, którymi ją ‘zapijamy’ czy też, z których robimy drinki. Najzdrowszym dodatkiem będzie woda gazowana np. z cytryną albo z lodem , która jednocześnie przeciwdziała spowodowanemu przez alkohol odwodnieniu.
Wielbiciele wina są w nieco lepszej sytuacji, szczególnie czerwonego wytrawnego. Jego mała ilość (lampka) korzystnie wpływa na układ krwionośny, podobno też zapobiega odkładaniu tłuszczu w organizmie.
Wspomnianego na początku szampana czy innych napoi musujących oraz różnego rodzaju likierów – radzimy unikać ze względu na wysoką ilość cukru i w niektórych przypadkach – kwasów tłuszczowych.

Jest jeszcze jeden ważny aspekt. Konsumpcja alkoholu upośledza nasz mechanizm samokontroli. Skutek? Łatwiej ulegamy pokusie zjedzenia niskojakościowych i wysokokalorycznych pokarmów (istnieje też spore ryzyko nielimitowanej konsumpcji takowych :p).

Umiar przede wszystkim

Podsumowując, podczas stosowania diety odchudzającej wcale nie musimy wyzbyć się całkowicie picia trunków, choć takie wyjście byłoby najlepsze. Od małej ilości napojów wyskokowych gorsze bywają przekąski, które im towarzyszą;) Jeśli będziemy pić alkohol w umiarkowanych ilościach, w dodatku w towarzystwie zdrowych produktów – nasza waga na tym nie ucierpi.
Aha, istotna uwaga na koniec: napojów wyskokowych nie można traktować jako uzupełnienie płynów w naszej diecie;)

sylwester

Życzymy Wam jutro szampańskiej zabawy!:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge